Berlińscy filharmonicy na gościnnych występach

Orkiestra Berliner Philharmoniker, jedna z najlepszych na świecie, jeżeli nie najlepsza, koncertowała w ostatnich dniach w Polsce. Wybitnych muzyków można było podziwiać 19 lutego 2019 roku w Narodowym Forum Muzyki we Wrocławiu, a dzień później w siedzibie NOSPR w Katowicach. Miałam przyjemność zobaczyć i usłyszeć co potrafią we Wrocławiu. W tym mieście był to pierwszy występ tej orkiestry od II wojny światowej. 

Berlińscy Filharmonicy, pod dyrekcją kanadyjskiego dyrygenta i szefa muzycznego Metropolitan Opera, Yannicka Nézeta-Séguina, wykonali poemat symfoniczny Morze (La mer) Claude’a Debussy’ego oraz V Symfonię B-dur op. 100 Siergieja Prokofiewa. 

La Mer powstało z miłości Debussy’ego do morza. Ten francuski kompozytor, żyjący w latach 1862-1918, uwielbiał morze, często wracał na wybrzeże Atlantyku. Morze to trzy połączone szkice symfoniczne. Jako całość przypominają symfonię, choć nią nie są. Zwracają uwagę tytuły każdej z trzech części. Pierwsza to “Od świtu do południa na morzu”, druga – “Gra fal” i trzecia – “Rozmowa wiatru z morzem”. Tytuły oddają nastrój kompozycji. To dzieło z pogranicza muzyki i malarstwa. Piękne i wspaniale wykonane przez wspaniałą orkiestrę. 

V Symfonia B-dur Siergieja Prokofiewa (1891-1953) powstała u schyłku wojny, w 1944 roku. Wciąż pobrzmiewają w niej odgłosy toczącej się wojny, choć słychać też wiele optymizmu. Prokofiew zapewniał, że w tej symfonii wykorzystał pomysły, jakie chodziły mu po głowie przez dziesięciolecia. „Ta symfonia dojrzewała we mnie”- mówił. 

Wrażenie “bojowości” robi olbrzymi aparat perkusyjny, który generuje ciężkie, chwilami przytłaczające brzmienia. Autor odżegnywał się jednak od wojennych skojarzeń, chciał by nie patrzeć na jego dzieło tylko przez pryzmat czasu, w jakim powstała Piąta Symfonia. Posłuchałam życzenia kompozytora, dlatego dla mnie była to po prostu piękna muzyka – monumentalna i genialna. 

Ciekawa jest historia Berliner Philharmoniker. Orkiestra powstała w 1882 roku i od początku była orkiestrą samorządną. Co to znaczy? Choćby to, że muzycy sami wybierają swojego szefa. Trzeba przyznać, że wybierają starannie i z rozwagą. Być może to stanowi o legendzie i sukcesach zespołu. Jest to orkiestra od dziesięcioleci uważana za jedną z najwspanialszych na świecie. 

W przeszłości kierowali nią tacy dyrygenci jak: Hans von Bülow, Herbert von Karajan, Claudio Abbado, czy ostatnio sir Simon Rattle. Podczas walnego zgromadzenia muzyków orkiestry, które odbyło się 21 czerwca 2015 r., większością głosów na głównego dyrygenta i następcę sir S. Rattle’a, został wybrany Rosjanin Kiriłł Petrenko. Funkcję szefa Berlińskich Filharmoników będzie on pełnił od sezonu 2019/2020. 

W orkiestrze tej grają muzycy wielu narodowości. Są też Polacy, m.in. skrzypek Daniel Stabrawa, pełniący funkcję pierwszego koncertmistrza. Od 2009 r. działa portal internetowy Digital Concert Hall, który nadaje koncerty orkiestry na żywo, a w 2014 r. berlińscy filharmonicy założyli własną wytwórnię płytową – Berliner Philharmoniker Recordings.

Nie sposób nie zachwycić się salą koncertową i całą siedzibą Narodowego Forum Muzyki. Piękna architektura i doskonałe warunki do słuchania i podziwiania muzyki. Narodowe Forum Muzyki we Wrocławiu jest jednym z największych obiektów koncertowych w Europie Środkowej. Mieści cztery sale koncertowe – Salę Główną na 1800 osób i trzy sale kameralne dla 250–450 słuchaczy. Każda z sal jest dostosowana do prezentowania wszystkich rodzajów muzyki – od klasycznej, przez jazz, po muzykę alternatywną i elektroniczną. 

Są tu najnowocześniejsze rozwiązania akustyczne, takie jak dylatacje i wibroizolatory. Pozwalają one słuchaczom w pełni skupić się na muzyce, bez ingerencji dźwięków i wibracji z zewnątrz. Ruchome panele na suficie Sali Głównej i otaczające ją komory akustyczne pozwalają na przystosowanie jej do różnych składów wykonawczych i gatunków muzycznych.

 Jak wyczytałam na stronie NFM, kształt obiektu i wykończenie elewacji przywodzą na myśl instrument smyczkowy, podczas gdy czarne ściany foyer i białe balkony nawiązują do klawiatury fortepianu. To prawda, trudno nie mieć takich skojarzeń. 

fot. ARCHIWUM NFM/Karol Sokołowski, Łukasz Rajchert, Sławek Przerwa

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *