Przy okazji – Olsztyn i Kopernik

Nie tylko Olsztyn rości sobie prawa do Kopernika, ale będąc w Olsztynie warto odwiedzić miejsca, po których stąpał sławny polski astronom. Jest tu m.in. zamek pamiętający Mikołaja Kopernika. Więcej, wielki uczony mieszkał w nim i pracował. Był przecież nie tylko astronomem. W jego czasach Olsztynem zarządzali biskupi i kapituła katedralna. W latach 1516-1519 i 1520-1521 administratorem kapitulnym był tu Mikołaj Kopernik. Nie mieszkał w olsztyńskim zamku długo, ale zostawił po sobie co nieco.  

W czasach Kopernika zamek był mniej rozbudowany niż dziś, ale zachowały się apartamenty uczonego. Na piętrze północnego skrzydła reprezentacyjno-mieszkalnego są do dziś trzy duże sklepione sale. Mieściły się w nich: kaplica, refektarz i apartament administratora. W kaplicy zachowało się pierwotne sklepienie gwiaździste czteroramienne, nad refektarzem i apartamentem wznoszą się natomiast późnogotyckie sklepienia kryształowe. Ich budowę łączy się z okresem obecności w tym miejscu Mikołaja Kopernika. 

Autentyczną i naprawdę bezcenną pamiątką pobytu Kopernika w Olsztynie jest wykonana przez niego własnoręcznie w 1517 r., nad wejściem z krużganka do komnaty mieszkalnej, tablica astronomiczna (wykres równonocy wiosennej). To instrument badawczy, dzięki któremu Kopernik dokonywał obserwacji astronomicznych. Choćby dla niego warto odwiedzić zamek, w którym ma siedzibę Muzeum Warmii i Mazur.

Olsztyn zrobił na mnie dobre wrażenie, choć był to bardzo śnieżny styczniowy dzień. Muszę pochwalić miasto za to, że radzi sobie ze śniegiem w bardzo przyjazny dla ludzi i obuwia sposób. Chodniki nie są tu sypane solą, tylko odśnieżane. Chciałabym to widzieć np. w Warszawie. 

Gorzej Olsztyn radzi sobie z dworcem. Obiekt ten jest wyjątkowo brzydki i niefunkcjonalny. Nie pasuje do tego miasta. Już myślałam, że zepsuje mi całe wrażenie z pobytu w Olsztynie – pierwszego od wielu lat. O dziwo jednak, dwa dni po powrocie przeczytałam, że jest nadzieja na nowy dworzec. Są ponoć w Olsztynie wielbiciele tego obiektu, którzy uznali go za zabytek. Na szczęście dla Olsztyna i dla podróżnych, miejski konserwator zabytków nie zgodził się z taką ekspertyzą. Chwała mu za to!     

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *